Kolejna przygoda z Hamudim. Nie wiem co ten chłopak ma w głowie. Nie ogarniam tego. Jestem macochą nastolatka. Jak sobie z nim radzić? Osama całymi dniami w pracy. Wraca około 20. Jak mam kontrolować nastolatka? Nie wiem kiedy i gdzie wychodzi, o której wróci. Na moje pytania odpowiada, że wychodzi ze znajomymi. Ale dokąd idzie już nie wiem. Młody trenuje piłkę nożną. Całkiem dobrze mu idzie. Bylam na kilku meczach. Nie mam pojęcia w jakie dni tygodnia ma trening, bo mam wrażenie, że jak mu pasuje. Dziś podobno był na treningu. Osama wrócił do domu po 19 i po 5 minutach musiał lecieć, bo młody dzwonił, że musi do szpitala, bo chyba ma nogę złamaną. Podobno dzwonił do matki by go zawiozła, ale ta kazała mu czekać do jutra,a nóżka bolała. Pojechali.
Noga zbita, bądź skręcona, nie bardzo rozumiem co i jak. Tydzień w domu ma posiedzieć, by kolanka nie nadwyrężać. Ciekawa jestem czy tydzień wolny od szkoły to także tydzień wolny od wychodzenia z kolegami. Okaże się...
Ale co ja mogę, jestem tylko macochą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz