sobota, 24 października 2015

Szarlotka

Kiedyś byla nazywana żałosną szarlotką. Dziś jest po prostu zwykłym ciastem. Brakuje mi tych 2 dziewczyn, z którymi to ciasto jadłam. Piekłam je, gdy miałyśmy podłe nastroje i ryczałyśmy nad naszym losem, jakie to jesteśmy żałosne. Oczywiście wszystko za sprawą facetów. I przez facetów kontakt się urwał.

Po wojnie jaką wczoraj wywołałam Osama nie mógł spać. Przynajmniej naprawił zamek w łazience i dokręcił śrubki od klamki w pokoju. 
Jak będę więcej marudzić to może naprawi też klamkę w drugim pokoju? 


piątek, 23 października 2015

Wojna

No i wywołałam wojnę w domu z Osamą. Wkurza mnie to siedzenie całymi dniami w domu. Do 20 codziennie na niego czekam. A potem wielce zmęczony jest, a podobno nie mają wielu klientów, bo zimno jest i niewiele osób teraz jezdzi po miescie rowerami. Wiec czym jest zmeczony? Gadaniem ze swoim kumplem z którym pracuje? Nikt w tym domu nie zwraca uwagi ma moje potrzeby. To ja trzymam ten dom w kupie. A on tego nie widzi. To ja spędzam czas z jego dziecmi, gdy przychodzą do nas, on wiecznie w pracy. To ja dbam by lodówka była pełna, a rzecZy w szafach czyste i równiutko ułożone. To ja dbam o to by pies miał wode w misce. 
Zrobilam wojne i wyszłam z psem na godzinny spacer. Dobrze mi to zrobiło. Ciemno i zimno. Ochłonęłam.
 Dostaję tu doła. Nie mam nikogo. No dobra mam swoje dzieci, ale chce miec kontakt z kims powyżej 20 roku życia. 
Tyle siedzi w tej pracy, a nic z tego nei ma. Dzis przyszly 2 nowe rachunki. Jeden zaległy za prad, drugi za abonament tv. Razem 5000 koron do zapłaty. A prad miał uregulować w zeszłym miesięcu. I lipa. Powiedział, ze nie mogl, bo musiał mi dac kase na lot do Polski na rozprawe. To po co mnie tu ciągnął? Moglam sobie spokojnie żyć na tej małej wioseczce.
Teraz Jestem ciężarem? 
Niech moje dzieci w końcu pójdą do szkoły!!! 
Cholerne papiery, zgody, cholerny były mąż. 
Cholerny ten aktualny nie mąż. 

Postęp

Zabranie nastolatkowi smartfona na 24 godziny skutkuje. Grzecznie wstał rano i wszyscy razem zjedliśmy śniadanie, które przygotowała Zuzia. A Hamudi po śniadaniu posprzątał. Mam nadzieję, że uda nam się wykrzesać z tego chłopaka więcej zainteresowania domem i rodziną. 

środa, 21 października 2015

Szpital

Kolejna przygoda z Hamudim. Nie wiem co ten chłopak ma w głowie. Nie ogarniam tego. Jestem macochą nastolatka. Jak sobie z nim radzić? Osama całymi dniami w pracy. Wraca około 20. Jak mam kontrolować nastolatka? Nie wiem kiedy i gdzie wychodzi, o której wróci. Na moje pytania odpowiada, że wychodzi ze znajomymi. Ale dokąd idzie już nie wiem. Młody trenuje piłkę nożną. Całkiem dobrze mu idzie. Bylam na kilku meczach. Nie mam pojęcia w jakie dni tygodnia ma trening, bo mam wrażenie, że jak mu pasuje. Dziś podobno był na treningu. Osama wrócił do domu po 19 i po 5 minutach musiał lecieć, bo młody dzwonił, że musi do szpitala, bo chyba ma nogę złamaną. Podobno dzwonił do matki by go zawiozła, ale ta kazała mu czekać do jutra,a nóżka bolała. Pojechali. 
Noga zbita, bądź skręcona, nie bardzo rozumiem co i jak. Tydzień w domu ma posiedzieć, by kolanka nie nadwyrężać. Ciekawa jestem czy tydzień wolny od szkoły to także tydzień wolny od wychodzenia z kolegami. Okaże się... 
Ale co ja mogę, jestem tylko macochą.

wtorek, 20 października 2015

Start

Nigdy nie pisałam bloga, nie wiem co i jak do czego, ale myślę,że mam o czym pisać. Żyję w patchworkowej rodzinie. Razem mamy 6 dzieci, 4 języki w domu i 2 różne religie. Sprawia to, że każdy dzień przynosi nam coś nowego. 
Krótko opiszę kto jest kim w naszej rodzinie. 

Pan lat 46,żywiciel rodziny, zajmuje się głównie pracą, po której wraca straaaaaasznie zmęczony. Bardzo nie lubi swojego imienia. Po 11 września właśnie przez imię przechodzi dodatkowe kontrole na lotnisku. 

Hamudi 14 lat, je, śpi i gra na playstation.
 
Safana 13 lat, konspiratorka, co usłyszy u nas przekazuje w domu matce. 

Ali 9 lat, wiecznie smutny, gdyż zabroniłam mu w naszym domu grać w GTA5 i innego rodzaju gry o tematyce seksu i rozlewu krwi.

Danna 7 lat, głośne, radosne dziecko, do niedawna bardzo pyskate, ale radzimy sobie coraz lepiej. 

Zuzia 7 lat, skacze, biega, krzyczy, je i śpi. Bawi się "chłopackimi" zabawkami. Ubolewa nad faktem, że urodziłam ją jako dziewczynkę. 

Nikola 5 lat,zwykle robi to co starsza siostra plus przebiera się wiecznie i udaje modelkę, choć jej kreacje bardziej przypominają pannę lekkich obyczajów. 

Ja-matka, kochanka i nie żona. Lat 29. 
Piorę, sprzątam i gotuję

Dora 1,5 roku, suka, biega za piłką,sika po kątach. 

 Batul- była żona Pana,nie przepadamy za sobą. Mieszka kilka domów dalej, z Safaną, Alim i Danną.  Do nas ta 3 wpada na weekendy i czasem w tyg. Pozostała 3 jest z nami. 

Sebastian- mój były mąż, też nie przepadamy za sobą. Mieszka w Polsce pracuje w Norwegii. 

Języki, które używamy w domu to polski, angielski, duński i arabski, a na jednej ścianie wisi różaniec katolicki i muzułmański. 

Miał być krótki opis, ale jakoś tak to wygląda.