sobota, 24 października 2015

Szarlotka

Kiedyś byla nazywana żałosną szarlotką. Dziś jest po prostu zwykłym ciastem. Brakuje mi tych 2 dziewczyn, z którymi to ciasto jadłam. Piekłam je, gdy miałyśmy podłe nastroje i ryczałyśmy nad naszym losem, jakie to jesteśmy żałosne. Oczywiście wszystko za sprawą facetów. I przez facetów kontakt się urwał.

Po wojnie jaką wczoraj wywołałam Osama nie mógł spać. Przynajmniej naprawił zamek w łazience i dokręcił śrubki od klamki w pokoju. 
Jak będę więcej marudzić to może naprawi też klamkę w drugim pokoju? 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz